Wyświetlenia: ;)

piątek, 18 maja 2012

Rozdział 1: Co i jak?

   Dźwięk budzika. Była 7.00. Za godzinę miałem się spotkać z Savannah na przystanku.
   Moi rodzice myśleli, że jadę na wycieczkę szkolną, a tak naprawdę to wybierałem się z moją najbliższą kumpelą na jakieś zadupie, nawet nie pamiętam nazwy.
   Spakowałem moją ogromną walizkę, ponieważ
wyjeżdżaliśmy na całe 2 tygodnie. Gdy wychodziłem, rodzice byli już w pracy, więc zamknąłem drzwi na klucz i wyszedłem.
   Na przystanku byłem po 15 minutach. Cieszyłem się na samą myśl, o tym, że spędzę ten czas tylko z Savannah. Specjalnie wybraliśmy tę datę, ponieważ tego samego dnia odbywała się wycieczka szkolna. Trwała w tym samym czasie, co nasz wypad. Nie mieliśmy, oczywiście, zamiaru się tam obijać. Jechaliśmy w to miejsce w celach naukowych. Tak, wiem jak to brzmi: ,,kujony!”. Ale nas ta sprawa nurtowała, odkąd się o niej dowiedzieliśmy. A dokładnie to rok temu. Rozmawialiśmy w szkole o mocach nadprzyrodzonych, duchach, itd.. na zadanie nauczycielka kazała nam znaleźć w necie jakąś historię o duchach i napisać coś na jej temat. Ja i Savannah postanowiliśmy, że będziemy działać razem. Z zadania dostaliśmy 6, ale ta sprawa spędzała nam sen z powiek. Poszperaliśmy trochę w necie i już po chwili mieliśmy adres opuszczonego domu na ogromnej działce, a po jeszcze jednej chwili dowiedzieliśmy się, że około 100 m od tego miejsca znajduje się mały pensjonat. Bardzo, bardzo mały, ale przytulny. Jest tam: Internet, telewizja, bieżąca woda, normalne i czyste kible... Niczego więcej do szczęścia nam nie potrzeba.
   Sprawa ta wiązała się z tym, że w domu, o którym napisałem pracę do szkoły wraz z Savannah, podobno straszyła zjawa. Jedni mówią, że to blondynka, przechadzająca się w białej sukni, drudzy, że to brunetka w czarnej, lub nawet, że ta dziewczyna ma szare włosy i tego samego koloru suknię. Włosy - szare, nie siwe.
   Ja już sam nie wiem, co o tym myśleć! Wszystko mi się poplątało! Może trojaczki? Nie! Na pewno nie!
   O, idzie Savannah. W samą porę Właśnie nadjeżdżał autobus.
   Szykuje się niezła wycieczka...

4 komentarze:

  1. Boski ! ♥ dodawaj kolejny ! :D ja chcę się dowiedzieć co było na ej wycieczce. :D haha duchy ! :D ej nie no, super rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny! Mam nadziję, że nie trzeba będzie czekać na kolejny :D Ja bardzo chętnie będę czytała :)



    Zapraszam do obserwowania i czytania mojego nowego bloga, oczwyiście jeśli się spodoba: fallinhappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) i na pewno wpadnę, jak będę miała wolną chwile :)

      Usuń
  3. Masz super blogaaaa... pisz dalej . xD

    OdpowiedzUsuń